• tylko zysk

    Wyzysk to subiektywnie oceniona nadwyżka względem dochodu pracownika. Dochód pracodawcy ograniczony jest przez prywatne umowy, w tym umowy z pracownikami. Dlatego też pracodawca ma pełne prawo do zysku który pozostanie. Każdy posiada kapitał. Kapitalizm wymaga niskiej preferencji czasowej, jako warunku osobistego dobrobytu. Dlatego każdy, choćby i najbiedniejszy, jeżeli posiada dość woli mocy, może zostać milionerem. W socjalizmie takie jednostki są karane na rzecz ludzkich śmieci (kategoria jak najbardziej uzasadniona). Dobra rzadkie natomiast są produkowane w większej ilości co wpływa na ich wartość.

    Podobny obraz

    – NIE, wyzysk to jest zmuszanie osoby pozbawionej kapitału do tego, aby sprzedawała ona jedyne co ma, czyli swoją własną pracę (dokładniej siłę roboczą) i to po takiej cenie, jaką oferuje jej rynek, czyli praktycznie zawsze poniżej jej realnej wartości i stąd właśnie się bierze zysk kapitalisty. Dochód przedsiębiorcy (NIE „pracodawcy”, jako że on pracę bierze od pracownika, a więc jest on tak naprawdę pracobiorcą) ograniczony jest tylko kapitałem przez niego posiadanym i stopą zysku, jaką dyktuje w danym miejscu i czasie rynek. Przedsiębiorca ma prawo do części nadwyżki wypracowanej przez jego firmę tylko wtedy, kiedy on nią osobiście zarządza. Poza tym, to tylko kapitalista posiada kapitał. Bajką więc jest, że każdy może zostać milionerem, jako że pierwszy milion w tym systemie trzeba albo ukraść albo wygrać np. w totolotka albo też odziedziczyć. I nie ma też czegoś takiego jak ludzkie śmieci, chyba, że masz na myśli lichwiarzy i im podobnych osobników, żyjących z ludzkiej krzywdy. Ponadto mylisz wartość z ceną, a swoją drogą, to zwiększona podaż prowadzi w kapitalizmie rynkowym do obniżki ceny tylko wtedy, kiedy jednocześnie rośnie popyt i to co najmniej tak samo szybko jak rośnie podaż.W wolnorynkowym kapitalizmie każdy nowy przedsiębiorca (a w takich warunkach jest ich na pęczki) to realne zagrożenie dla monopolu. Praca to takie samo dobro jak każde inne, na nie też działa prawo podaży i popytu. Dlatego tam gdzie pełno przedsiębiorców, tam większy popyt na pracownika. I wszystkie problemy z punktu drugiego ZNIKAJĄ. Tak samo jak zysk przedsiębiorcy bierze się z zaspokajania potrzeb, nie niskich płac. Wszystkie upierdliwe monopole w historii powstały dzięki interwencji państwa. Na wolnym rynku stworzenie monopolu bez dogodnych warunków dla konsumenta to samobójstwo ekonomiczne.

    Jako że aby być realnym zagrożeniem dla monopolu, to trzeba mieć co najmniej tyle kapitału, co ów monopol – inaczej monopol zniszczy każdego konkurenta stojącego mu na drodze, np. przez tzw. dumping, czyli sprzedawanie po cenie niższej niż nawet koszt produkcji, aby wyeliminować słabszego konkurenta z rynku. Praca ludzka jest zaś dobrem innym niż inne, jako że tylko ona tworzy nowe wartości w tym przede wszystkim zysk, który akumulowany, staje się kapitałem. W krajach III świata jest przecież pełno przedsiębiorców, a mimo to bezrobocie tam jest ogromne, często ponad 50%. Zysk przedsiębiorcy NIE bierze się zaś z zaspokajania potrzeb (jako że kapitalista produkuje w celu uzyskania zysku, a nie w celu zaspokajania czyichś potrzeb), a tylko z tego, że ogromna większość ludzi na świecie nie posiada kapitału, i jest tym samym zmuszona do tego, aby sprzedawać jedyne co ma, czyli swoją własną pracę (dokładniej siłę roboczą) i to po takiej cenie, jaką oferuje jej rynek, czyli praktycznie zawsze poniżej jej realnej wartości i stąd właśnie się bierze zysk kapitalisty. Monopole zaś powstają naturalnie, jako, że jak to ci już tłumaczyłem, tylko monopolista realizuje w kapitalizmie rynkowym ze swego kapitały realny, czyli ekonomiczny zysk. Na wolnym rynku stworzenie monopolu to jest więc jedyna droga to zapewnienia sobie realnego zysku.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :